Wędrowni bracia

Zamieszczony poniżej kawałek napisaliśmy z Arturem Selbirakiem w głębokich latach osiemdziesiątych poprzedniego stulecia. Miała to być piosenka – hymn naszej drużyny harcerskiej (4 Gnieźnieńskiej Drużyny Harcerskiej im. Alka Dawidowskiego) i tak też się stało. Śpiewaliśmy ją przy każdej okazji, na każdym ognisku, podczas każdej wędrówki. Nie ukrywam, że po wielu latach zapomniałem o tej piosence. Ale ona do mnie wróciła! Przyjaciele z harcerstwa uświadomili mi, że piosenka ma się dobrze, żyje dalej śpiewana przez coraz młodsze kolejne pokolenia harcerzy. Co za radość! Pomyślałem, że VI edycja Festiwalu Piosenki WIBRAMY w 2014 roku to świetna okazja, żeby ją znów przypomnieć. Tylko nie pamiętałem słów… o zgrozo… Dzięki naszej drużynowej Eli otrzymałem słowa, ślicznie sobie wydrukowałem na dużej kartce, z duuużą trzcionką coby moje patrzałki dojrzały. Czekając na swoje wejście na scenę rozmawialiśmy za kotarami o starych fajnych czasach. Konferansjer zapowiedział mój występ, zaprosił na scenę, a ja z przerażeniem stwierdziłem, że kartka ze słowami zaginęła!!! Spanikowałem, biegałem bezładnie po scenie, a publika się śmiała… Ale to była MOJA PUBLICZNOŚĆ! Ukochani znajomi i przyjaciele pomogli zaśpiewać, było cudownie, a ciarki wędrowały po plecach! Dziękuję Wam!

WĘDROWNI BRACIA

sł. i muz. Andrzej Janka i Artur Selbirak

Mam dość tych wszystkich ludzkich praw
oddanych przyjaciół i ich spraw.
Spakuję swoje ciuchy, wyrzucę klucze gdzieś,
poszukam w drodze ludzi takich jak ja.
Z matką – przyrodą za pan brat,
szałas postawię w środku Tatr,
rozpalę ogień w cieniu potężnych, starych drzew,
serce zabije mocniej – znów żyć się chce.

Ref.
Wtedy przyjdziesz ty, przyjdziecie wy,
do ogniska wrzucicie drew.
W blasku watry znajdzie nas świt
i już razem pójdziemy w dal.

Poznałem z nimi inny świat,
przyjaznych ludzi, harców szlak.
Pragnąłem zostać z nimi do „Alka” wzięli mnie
kazali szukać ludzi takich jak ja.

zwrotka e D A e, refren e D G e